W weekend wrzuć na luz – warto!
Dzisiaj jest dopiero środa, ale wielu z nas już myśli o weekendzie. Nic dziwnego, jeszcze tylko dwa dni i wolne. Czy aby na pewno?
Codzienna rutyna
Wiele osób żyje w ciągu tygodnia według ściśle określonego planu zajęć i ma wypełniony czas od rana do wieczora (dotyczy to nie tylko dorosłych, ale i dzieci). Tak jest po prostu łatwiej uporać się z wieloma obowiązkami i zmobilizować się do działania. Nic więc dziwnego, że po pięciu dniach życia z zegarkiem w ręku zaczynamy marzyć o odpoczynku. Czy jednak udaje się nam odpocząć? Nie zawsze, niestety.
Po co nam weekend?
Odpowiedź powinna być krótka: Żeby odpocząć.
Panie powiedzą jeszcze: Żeby posprzątać i zrobić zakupy.
Panowie dodadzą: Żeby umyć samochód.
Młodzież: Żeby nauczyć się na klasówkę, bo w przyszłym tygodniu są aż trzy.
Do tego dochodzą pranie, prasowanie, fryzjer, siłownia, basen, wizyta teściów i cały szereg innych obowiązków, które potrafią wypełnić weekend od piątku po niedzielny wieczór.
Czy to ma być odpoczynek? Na pewno nie!
Odpoczynek w weekend
Planując weekend trzeba często uwzględnić kilka obowiązków, na które w ciągu tygodnia brakuje nam czasu. Jednak aby skutecznie pozbyć się stresu i nabrać sił, nie planujmy weekendu tak jak pozostałych dni tygodnia z dokładnością co do godziny. Nie chodzi mi tu o to, by cały weekend przespać, przeleżeć na kanapie przed telewizorem albo przesiedzieć przed komputerem. Zaplanujmy sobie spacer, kino czy basen, pozostawiając trochę niezagospodarowanego czasu na spontaniczne działania, wspólne rozmowy czy chwile lenistwa. Dzięki temu sprostamy weekendowym obowiązkom, spędzimy miło czas i odpoczniemy, a weekend nie będzie przypominał codziennej rutyny od poniedziałku do piątku. W efekcie lepiej poradzimy sobie z nadchodzącymi obowiązkami w pracy czy w szkole.






