Jak podaje TNS OBOP, Polacy, w porównaniu z pozostałymi mieszkańcami UE, znacznie mniej intensywnie uprawiają sport. Tak wynika z sondażu Eurobarometru. Niemal połowa rodaków (49%), w porównaniu do 39% Europejczyków, w ogóle nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej. Jedynie 6% z nas ćwiczy regularnie.
Rzeczywiście, kto bywa w innych krajach lub uważnie ogląda telewizję, zauważył, że w porównaniu z innymi Polacy nie garną się do uprawiania sportu. Myślę, że w świadomości Polaków i ich podejściu do sportu zaczyna się wiele zmieniać. Dlaczego tak sądzę?
1. W Polsce od kilku lat powstają niczym grzyby po deszczu baseny i parki wodne. Mimo dość wysokich cen jest na nich zazwyczaj mnóstwo ludzi – od maluchów po seniorów, od rana do wieczora, latem i zimą.
Wielu moich znajomych ma wykupione karnety, które nie tylko są sposobem na oszczędność, ale i mobilizacją do regularnego chodzenia na basen. W naszym mieście dziesięciolatki odbywają bezpłatną naukę pływania w ramach lekcji wychowania fizycznego. Pływanie lekarze zalecają wielu osobom, zwłaszcza gdy narzekają na słabe mięśnie czy stawy. Zatem z jednej strony to przyjemność pluskania w pięknych obiektach, z drugiej to dbałość o zdrowie zachęcają Polaków do tak licznego odwiedzania akwaparków.
2. W ramach programu Orlik 2012 przy wielu szkołach otwiera się kompleksy boisk. Powstają też nowoczesne hale sportowe. Dzieci i młodzież mają tam nie tylko lekcje wychowania fizycznego – po południu i w dni wolne od zajęć mają miejsce treningi (co bardzo ważne!) pod okiem trenera. Nie raz już widziałam, z jaką ochotą chłopcy pędzili na Orlika. Dziewczyny coraz częściej też.
Dorośli mogą już nie tylko kibicować podczas zawodów w miejscowych halach sportowych, lecz brać w nich udział czy rozgrywać mecze towarzyskie. Znam osoby, które np. w piątki najpierw idą na siatkę, a potem dopiero na kawę czy piwo.
3. Od lat wielkim powodzeniem cieszą się siłownie i kluby fitness. Przestały one być przeznaczone wyłącznie dla osiłków, stając się miejscem, w którym każdy może zadbać o swoją formę fizyczną. Poza zajęciami na siłowni i aerobikiem oferuje się tam coraz więcej ciekawych zajęć. Wybór klubu i rodzaju zajęć należy do nas i stanowi już nie lada wyzwanie.
4. Niektórym wydaje się, że rolki i łyżwy są tylko dla dzieci. Nic bardziej mylnego! Rozejrzyjcie się dobrze – zwłaszcza w mieście, a zobaczycie nie tylko rodziców z dziećmi, lecz nawet starsze osoby wywijające jaskółki na rolkach. Ja widziałam na własne oczy! Kiedyś to było nie do pomyślenia, a teraz tak normalne, że często nie zwracamy na to uwagi.
5. Gdy tylko zaczyna się wiosna, coraz częściej można zobaczyć osoby jeżdżące na rowerach. Na co dzień są to zazwyczaj dzieci, młodzież i ludzie starsi, ale w weekendy widać na ulicach już całe rodziny czy grupki przyjaciół. Akcja Polska na rowery cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Rower to doskonały sposób na odrobinę (?) ruchu.
6. Od lat w parkach i na terenach zielonych spotyka się osoby uprawiające jogging. Myślę, że każdy z nas go kiedyś spróbował. Pamiętajcie, że nie wystarczy tylko biegać – trzeba też wiedzieć jak, a efekty przyjdą z czasem.
Jeżeli nie macie siły na bieganie, to namawiam, by uprawiać nordic walking, czyli marsz z kijkami. Ze względu na to, iż marsz z kijkami nie obciąża stawów, przekonały się do niego przede wszystkim osoby starsze, które – o dziwo – są bardzo zawziętymi sportowcami i maszerują zarówno o świcie, w dzień, jak i wieczorami. I to z uśmiechem na twarzy. Coraz częściej babciom i dziadkom towarzyszą… wnuki.
Nie jest więc chyba już z nami tak źle. Ja też się postaram, byśmy także w kwestii sportu dogonili Europę. Obiecuję, że zacznę maszerować z kijami, a zimą jeździć na łyżwach. Mojemu kręgosłupowi dobrze zrobiłoby pływanie – pomyślę o tym.
Wy też wybierzcie coś dla siebie! Nie zawsze potrzebne są do tego pieniądze. A czas? Ponoć w tym sezonie będzie mniej seriali w polskiej telewizji, więc na pewno go znajdziecie:)