Feeria barw – w przyrodzie i w… modzie

Już niedługo wiosna powita nas prawdziwą feerią barw – i to nie tylko w parkach, ogrodach, na łąkach czy polach, lecz również na… ulicach.

Moda na wiosnę 2012 proponuje aż trzy wersje kolorystyczne, tak więc znowu mamy dla każdego coś miłego.

Trend 1: Biel

Biel kojarzy się z czystością i słonecznym latem. Wiosną 2012 będzie się ją nosić solo albo w klasycznym połączeniu z czernią. Co więcej, modne będą – uważane dotąd za kiczowate – białe buty!

Nie czekajcie więc do lata i wyciągajcie już teraz z głębi swoich szaf białe bluzki, spodnie, żakiety, spódnice, a nawet sukienki i buty!

Wyrazisty makijaż ożywi zwiewny wizerunek!

Trend 2: Pastele

Zwolenniczki delikatnych, pastelowych barw ucieszy nowy trend propagujący – trochę ostatnio zapomniane – delikatne, pudrowe kolory. Do szaf i na ulice powracają dumnie pudrowe róże, łagodne beże i kremy, zgaszone błękity, delikatne morele i brzoskwinie oraz subtelna, miętowa zieleń.

Pamiętajcie tylko, że zanim się kupi pastelową kreację, warto stanąć przed lustrem, by sprawdzić, jak w danym kolorze będzie się wyglądać.

Delikatny strój może uzupełniać nieco bardziej wyrazisty makijaż, ale odpowiedni do całości będzie też neutralny nude look.

Trend 3: Nasycone barwy

Dziewczyny i kobiety gustujące w żywych, nasyconych kolorach nie będą tej wiosny wcale skazane na nudne dla nich pastele, bowiem w tym sezonie najbardziej rzucającym się w oczy trendem będą mocne barwy – czerwienie, fuksje, chabry, fiolety, cytryny i pomarańcze.

W ubrania w intensywnych barwach można ubrać się od stóp do głów, łączyć je z bielą, beżem czy czernią lub dowolnie ze sobą zestawiać.

Całość niech uzupełni makijaż typu smokey eye lub chociaż mocno podkreślone rzęsy.

Dodano 05.04.2012, 11:56
Tagi: , , , , , , | Kategorie: Moda, Ogólna, Trendy, Zakupy
Brak komentarzy

Utrwalanie makijażu

Starannie wykonany makijaż podkreśla atuty twarzy i jest jej ozdobą. Co jednak trzeba zrobić, by makijaż utrzymywał się przez cały dzień czy noc?

Aby makijaż był jak najtrwalszy, potrzebne są nie tylko dobrej jakości kosmetyki kolorowe – trzeba go też starannie wykonać oraz najlepiej jeszcze utrwalić. Jak to zrobić?

Bazy pod makijaż

Jednym z dość powszechnych kosmetyków przedłużających trwałość makijażu są bazy, które stosuje się pod podkład, cienie, tusz do rzęs czy pomadkę. Wygładzają one powierzchnię, zapobiegają szybkiemu wchłanianiu się kosmetyku w skórę i zwiększają jego przyczepność. Dzięki bazie kosmetyk kolorowy utrzyma się dłużej i zachowa świeżość.

Bazy pod makijaż ma w ofercie większość obecnych na rynku firm kosmetycznych, oferujących kosmetyki do makijażu.

Utrwalacze makijażu, czyli fiksery

Istnieją też utrwalacze, które stosuje się nie pod makijaż, lecz na makijaż. Utrwalacz (zwany też często fikserem) utrwala gotowy już makijaż. Występuje on w postaci sprayu, którym spryskuje się pomalowaną twarz i dekolt. Fikser działa podobnie jak lakier do włosów, jest bezpieczny i potrafi utrwalić makijaż nawet do 8-9 godzin, zabezpieczając go przed ścieraniem, potem a nawet wodą.

W celu utrwalenia makijażu należy spryskać twarz i dekolt cienką warstwą z odległości ok. 20 cm. Początkowo występuje uczucie ściągnięcia, ale po paru chwilach ono ustępuje, nie powodując dyskomfortu.

Fiksery, czyli utrwalacze w sprayu mają w swojej ofercie m.in. marki Kryolan i Sephora.

Utrwalacze w pudrze i w żelu

Niektóre z firm oferują również utrwalacze w pudrze (do twarzy) lub w żelu (do brwi i rzęs). Należy je stosować zgodnie ze wskazówkami danego producenta.

Makijaż permanentny

Jeżeli marzy się Wam trwały makijaż, czyli taki który wytrzyma kilka lat, to też jest to możliwe. Usługę makijażu permanentnego oferuje wiele gabinetów kosmetycznych. Najbardziej popularne są kreski na oczach i makijaż ust. Makijaż permanentny przypomina kolorowy tatuaż.

Mleczne maseczki i kuracje

Mleko słynie ze swoich właściwości zdrowotnych i upiększających od czasów starożytnych. Zawiera wiele cennych substancji odżywczych, w tym mające pozytywny wpływ na skórę witaminy z grupy B, A, E i D oraz kwasy. Mleko pomaga zwalczyć wolne rodniki, pełniące ogromną rolę w procesie starzenia, odżywia skórę, wygładza ją i koi. Kwas mlekowy ma właściwości peelingujące, sprzyjające odnowie skóry.

Gdy nie ma się więc w zanadrzu gotowych maseczek, można bez problemu przyrządzić je, wykorzystując kuchenne zapasy. Tym razem głównym składnikiem będą oczywiście produkty mleczne.

Mleczna maseczka oczyszczająco-wygładzająca

Składniki
2 łyżki płatków owsianych, 4 łyżki mleka, 1 łyżeczka miodu
Sposób postępowania
Włóż składniki do rondelka. Podgrzewaj na małym ogniu i mieszaj, by powstała papka. Gdy płatki zmiękną, zdejmij rondelek z kuchenki i przełóż papkę do miseczki. Ciepłą jeszcze maskę nałóż na oczyszczoną uprzednio twarz i pozostaw na 15-20 minut. Następnie zmywaj papkę kolistymi ruchami (efekt peelingu) letnią wodą. Na koniec opłucz skórę chłodną wodą, by pory się zwęziły.

Maseczka twarogowa dla cery tłustej

Składniki
1 łyżka chudego twarogu, 1 łyżeczka płynnego miodu, 1 łyżeczka soku z cytryny, 2 łyżki mleka
Sposób postępowania
Włóż do miseczki pokruszony twaróg, a następnie dodaj pozostałe składniki, ucierając je na jednolitą papkę. Nanieś miksturę na oczyszczoną wcześniej skórę twarzy i pozostaw na 10 minut. Spłucz maseczkę ciepłą wodą, na koniec opłukując twarz zimną, by pozamykać poszerzone pory.

Maseczka śmietankowa dla cery wrażliwej

Składniki
1 brzoskwinia, 2 łyżeczki słodkiej śmietany
Sposób postępowania
Rozgnieć widelcem obraną ze skórki i wypestkowaną brzoskwinię, po czym dodaj do niej śmietanę i wymieszaj, by powstała papka. Nałóż maseczkę na oczyszczoną już twarz i pozostaw na 15 minut. Potem spłucz ją letnią wodą.

Mleczna kąpiel dla suchych dłoni

Składniki
filiżanka mleka, filiżanka naparu z rumianku
Sposób postępowania
Zaparz w filiżance herbatkę rumiankową, a następnie wymieszaj ją z mlekiem. W ciepłej miksturze kąp kilka minut dłonie, po czym je delikatnie osusz. Powtarzaj czynność kilka razy w tygodniu, a dłonie staną się ponownie gładkie.

Wiosenne przesilenie? Nie daj się i ciesz się wiosną!

Z dnia na dzień robi się cieplej, słoń mocniej przygrzewa, w powietrzu czuć nadchodzącą wiosnę, a człowiek zachowuje się tak, jakby to go nie cieszyło. Co zrobić, by pokonać przesilenie jak najszybciej i móc cieszyć się wiosną?

Wiosenne przesilenie – przyczyny i objawy

Wiosenne przesilenie to rezultat zmian, jakie zachodzą na przełomie zimy i wiosny w przyrodzie oraz w naszym organizmie. Zimą prowadzimy mniej aktywny tryb życia, nasza dieta jest znacznie uboższa w witaminy i minerały, brakuje nam słońca. Po kilku miesiącach zaczynamy odczuwać znużenie i nie możemy doczekać się wiosny. Ku naszemu zdziwieniu, gdy zaczyna nadchodzić, nie mamy ani siły, ani nastroju, by się nią cieszyć. Dlaczego?

Na przystosowanie się do nowego trybu życia organizm potrzebuje około miesiąca czasu. Zmiany dotyczą całego organizmu człowieka. Tak na przykład: stopniowo wzrasta częstotliwość oddechu, zwiększa się krążenie, przyspiesza przemiana materii, a wraz z tym wzrasta poziom hormonów. Jednocześnie następują zmiany w przyrodzie, które nie zawsze mają korzystny wpływ na funkcjonowanie człowieka. Cieszymy się z ciepła, intensywniejszego i dłuższego nasłonecznienia i pojawiającej się zieleni, ale warunki pogodowe się wahają. To wszystko wpływa na naszą kondycję fizyczną i psychiczną, powodując tzw. wiosenne przesilenie, którego objawami mogą być:
- niepokój i rozdrażnienie
- zmiany nastrojów
- przygnębienie
- uczucie notorycznego zmęczenia i osłabienia
- bóle głowy
- obniżona odporność i przeziębienia
- słaba kondycja fizyczna i psychiczna.

Sposoby na wiosenne przesilenie

Wiosenne przesilenie trwa kilka tygodni, ale bywa bardzo uciążliwe. Stosując kilka sprawdzonych trików, można jednak złagodzić jego objawy i ułatwić sobie wiosenną przemianę.

Najważniejszą sprawą jest odpowiednia ilość snu – nie za dużo, ale też nie za mało. Wypoczęty organizm będzie mógł łatwiej uporać się z nadchodzącymi zmianami.

Kolejnym aspektem jest dieta, którą powinna być nieco lżejsza, zrównoważona, bogata w witaminy i minerały, których po zimie w organizmie z pewnością brakuje.

Aby pobudzić organizm do aktywności, trzeba zapewnić sobie coraz więcej ruchu – najlepiej na świeżym powietrzu. Na początek odpowiednie będą spacery, potem marsze z kijkami albo jazda na rowerze, a potem może nawet bieganie czy jazda na rolkach. Organizm się przy tym dotleni, poprawią się krążenie i przemiana materii, a my się po prostu rozruszamy. Dobrze też zrobi nam trochę więcej naturalnego światła i wiosenne ciepło.

Objawy przesilenia potęgować będą niedobór lub nadmiar snu, stres, ciężka i mało urozmaicona dieta, brak ruchu i ciągłe przebywanie w pomieszczeniach.

Pamiętajmy również, by na nowy tryb życia przestawiać się nie gwałtownie, lecz sukcesywnie, by nie szokować organizmu, bo to też nie wyjdzie nam na dobre.

Sposoby na rozszerzone pory

Widoczne, poszerzone pory to problem głównie osób o cerze tłustej i mieszanej, ale często zdarza się też, że dotyczy on cery normalnej, a nawet suchej (np. dojrzałej).

Dzięki odpowiedniej pielęgnacji skóry twarzy można jednak sprawić, że pory będą mniej widoczne, a cera nabierze tym samym ładniejszego i świeżego wyglądu.

Oczyszczanie skóry z rozszerzonymi porami

Podstawą właściwej pielęgnacji skóry jest jej gruntowne oczyszczanie. Jeżeli twarz jest pokryta makijażem, wieczorem należy go starannie usunąć, korzystając z płynu micelarnego lub lekkiego mleczka. Twarz z poszerzonymi porami należy myć ciepłą (ale nie gorącą!) wodą, spłukując ją na koniec chłodną, dzięki czemu pory zostaną oczyszczone, a następnie zwężone. Osoby o cerze tłustej powinny korzystać z żelu antybakteryjnego lub z drobinkami peelingującymi, a pozostałe z delikatnych żeli myjących.

Raz lub dwa razy w tygodniu warto zrobić sobie peeling, który oczyści skórę, a więc i pory. W przypadku cery tłustej lub normalnej stosuje się peelingi mechaniczne (scruby), a w przypadku pozostałych typów cery poleca się delikatniejsze peelingi enzymatyczne.

Pielęgnacja skóry z poszerzonymi porami

Gruntownie oczyszczona skóra lepiej chłonie substancje odżywcze. Doskonałym rozwiązaniem są maseczki oczyszczająco-ściągające, które dodatkowo oczyszczają cerę, ale też ją odżywiają i zwężają pory. Jeżeli nie ma się w domu gotowego specyfiku, wystarczą plastry ogórka położone na twarz na kilka minut albo piana z białek. W sklepach warto szukać maseczek z ogórkiem, pomidorem, brzoskwinią czy aloesem. Znakomite działanie mają też glinki – zielona do cery tłustej, czerwona - naczynkowej, a biała - wrażliwej. Raz na jakiś czas pomoże też masaż kostkami lodu (np. z dodatkiem soku z cytryny lub naparu szałwii).

Oczyszczoną i odżywioną skórę należy regularnie nawilżać lekkim kremem, a unikać ciężkich i tłustych specyfików, które zatykają pory (wyjątkiem są np. niektóre olejki o działaniu regulującym łojotok).

Do makijażu cery z poszerzonymi porami warto stosować kosmetyki mineralne, które nie zatykają porów, chłoną sebum i nie powodują podrażnień.

Na kłopoty z cerą? Kosmetyczka albo lekarz!

Jeżeli codzienna pielęgnacja skóry nie daje oczekiwanych rezultatów, warto udać się do gabinetu kosmetycznego lub medycyny estetycznej na mikrodermabrazję, peeling chemiczny, kawitacyjny lub laserowy, dzięki czemu pozbędziemy się zanieczyszczeń, a odżywiona profesjonalną maską skóra będzie wręcz promienna. Pamiętajmy, że głębokie peelingi powinien wykonywać lekarz dermatolog lub lekarz medycyny estetycznej.