Archiwum kategorii "Na sportowo"

Wiosenne przesilenie? Nie daj się i ciesz się wiosną!

Z dnia na dzień robi się cieplej, słoń mocniej przygrzewa, w powietrzu czuć nadchodzącą wiosnę, a człowiek zachowuje się tak, jakby to go nie cieszyło. Co zrobić, by pokonać przesilenie jak najszybciej i móc cieszyć się wiosną?

Wiosenne przesilenie – przyczyny i objawy

Wiosenne przesilenie to rezultat zmian, jakie zachodzą na przełomie zimy i wiosny w przyrodzie oraz w naszym organizmie. Zimą prowadzimy mniej aktywny tryb życia, nasza dieta jest znacznie uboższa w witaminy i minerały, brakuje nam słońca. Po kilku miesiącach zaczynamy odczuwać znużenie i nie możemy doczekać się wiosny. Ku naszemu zdziwieniu, gdy zaczyna nadchodzić, nie mamy ani siły, ani nastroju, by się nią cieszyć. Dlaczego?

Na przystosowanie się do nowego trybu życia organizm potrzebuje około miesiąca czasu. Zmiany dotyczą całego organizmu człowieka. Tak na przykład: stopniowo wzrasta częstotliwość oddechu, zwiększa się krążenie, przyspiesza przemiana materii, a wraz z tym wzrasta poziom hormonów. Jednocześnie następują zmiany w przyrodzie, które nie zawsze mają korzystny wpływ na funkcjonowanie człowieka. Cieszymy się z ciepła, intensywniejszego i dłuższego nasłonecznienia i pojawiającej się zieleni, ale warunki pogodowe się wahają. To wszystko wpływa na naszą kondycję fizyczną i psychiczną, powodując tzw. wiosenne przesilenie, którego objawami mogą być:
- niepokój i rozdrażnienie
- zmiany nastrojów
- przygnębienie
- uczucie notorycznego zmęczenia i osłabienia
- bóle głowy
- obniżona odporność i przeziębienia
- słaba kondycja fizyczna i psychiczna.

Sposoby na wiosenne przesilenie

Wiosenne przesilenie trwa kilka tygodni, ale bywa bardzo uciążliwe. Stosując kilka sprawdzonych trików, można jednak złagodzić jego objawy i ułatwić sobie wiosenną przemianę.

Najważniejszą sprawą jest odpowiednia ilość snu – nie za dużo, ale też nie za mało. Wypoczęty organizm będzie mógł łatwiej uporać się z nadchodzącymi zmianami.

Kolejnym aspektem jest dieta, którą powinna być nieco lżejsza, zrównoważona, bogata w witaminy i minerały, których po zimie w organizmie z pewnością brakuje.

Aby pobudzić organizm do aktywności, trzeba zapewnić sobie coraz więcej ruchu – najlepiej na świeżym powietrzu. Na początek odpowiednie będą spacery, potem marsze z kijkami albo jazda na rowerze, a potem może nawet bieganie czy jazda na rolkach. Organizm się przy tym dotleni, poprawią się krążenie i przemiana materii, a my się po prostu rozruszamy. Dobrze też zrobi nam trochę więcej naturalnego światła i wiosenne ciepło.

Objawy przesilenia potęgować będą niedobór lub nadmiar snu, stres, ciężka i mało urozmaicona dieta, brak ruchu i ciągłe przebywanie w pomieszczeniach.

Pamiętajmy również, by na nowy tryb życia przestawiać się nie gwałtownie, lecz sukcesywnie, by nie szokować organizmu, bo to też nie wyjdzie nam na dobre.

Reebok EasyTone tylko na wiosnę i lato? Ależ nie! Na jesień i zimę też.

Buty Reebok EasyTone zrobiły niezła furrorę wśród miłośniczek długich spacerów i przechadzek, którym zależy na zgrabnej sylwetce. Dotychczas sprzedawane buty z linii EasyTone marki Reebok nadawały się do chodzenia w ładną pogodę (zwłaszcza jasne modele). Niedawno w ofercie Reebok pojawiły się modele na jesień i zimę.

Nie ma to jak spacer!

Gdy za oknem plucha i zimno tracimy ochotę na chodzenie po dworze, a co dopiero powiedzieć o długich spacerach. Jesienna aura rzeczywiście nie jest często zbyt przyjemna, ale chyba nie zamierzacie spędzić niemal połowy roku w domu na kanapie. Oczywiście można wybrać siłownię, klub fitness czy basen, ale trzeba też się zdobyć na spacer na świeżym powietrzu. Na narty, sanki czy inne zimowe eskapady wyjeżdża się tylko raz na jakiś czas, więc nic nie zastąpi codziennego spaceru. Jeżeli spodobały Wam się letnie wiosenne i letnie buty EasyTone, to pewnie zainteresują Was nowe propozycje marki Reebok na bieżący sezon.

Kalosze EasyTone Rainboot

Kalosze EasyToneNa jesienne pluchy przydadzą się kalosze. Kalosze marki Reebok różnią się od tradycyjnych modelinie tylko cholewką, która jest marszczona (co poza względem estetycznym zapobiega dostaniu się wody do buta), lecz także unikalną podeszwą EasyTone, przeznaczoną do długich spacerów i modelującą sylwetkę podczas chodzenia. Kalosze dostępne są w uniwersalnym czarnym kolorze i kosztują ok. 559 zł.

 

Krótkie kozaczki EasyTone Reemotivate

Kozaczki EasyToneDla osób, które lubią krótkie kozaczki, Reebok oferuje skórzane, wygodne i krótkie kozaczki, wyposażone w boczny zamek, ułatwiający ich zakładanie i oczywiście podeszwę modelującą sylwetkę podczas chodzenia, stosowaną w linii EasyTone. Ich cena wynosi ok. 559 zł.

 

Wysokie kozaki EasyTone Reepraise

Kozaki ReebokDla miłośniczek wysokich kozaków w stylu oficerek Reebok ma rudobrązowe kozaki z wysoką cholewką. Od tradycyjnych oficerek odróżnia je podeszwa – taka sama jak w całej linii EasyTone, a więc kształtująca figurę podczas codziennych przechadzek. Kozaki można nabyć w cenie ok. 699 zł.

 

 

Ciekawe, czy są wśród miłośniczki butów Reebok EasyTone? Napiszcie nam o swoich doświadczeniach i wrażeniach!

Zdjęcia: materiały prasowe

Choreoterapia – leczenie poprzez taniec

W naszym zwariowanym świecie człowiek szuka często wytchnienia i ukojenia zmysłów. Jedni nie robią wtedy nic, inni odzyskują siły na łonie natury, a jeszcze inni relaksują się poprzez sport czy sztukę.

Terapia poprzez sztukę – nie tylko dla dzieci

Terapia poprzez sztukę, zwana także arteterapią, była dotychczas stosowana w odniesieniu do dzieci. Dorośli zauważyli jednak, że obcowanie ze sztuką, a zwłaszcza aktywne jej uprawianie, może być doskonałą odskocznią od codzienności i okazją do wyrażenia siebie, swoich uczuć i pragnień.

Taniec odskocznią od rzeczywistości

W ostatnich latach taniec – przede wszystkim za sprawą mediów – bardzo zyskał na popularności i szkoły tańca powstawały niczym grzyby po deszczu. Jednak ze względu na to, że tradycyjne lekcje tańca nie są dla każdego, popularne stały się kombinacje tańca na przykład z aktywnością sportową. Tak więc w wielu – nawet małych – miejscowościach można chodzić na salsę, tańce bollwoodzkie, tai chi, zumbę czy aerobik. Niewątpliwie interesującą nowością jest choreoterapia.

Choreoterapia – psychoterapia poprzez taniec

Nie każdemu odpowiadają sesje u terapeuty i długie rozmowy o życiowych problemach. Niektóre osoby wolą stawiać sobie nowe wyzwania, mówiąc kolokwialnie: po prostu się wyżyć. Jeżeli lubią tańczyć, to choreoterapia jest właśnie dla nich. W choreoterapii nie trzeba się jednak przejmować drygiem do tańca czy wiekiem. Arteterapia muzyczno-ruchowa to nic innego jak próba wyrażania siebie w tańcu. Niczym więc nie przypomina żmudnych lekcji tańca towarzyskiego. Jest formą tańca nowoczesnego, który swym charakterem odzwierciedla raczej tańce plemienne, wchodzenie podczas tańca w trans, amok, by odnaleźć w nim siebie i uwolnić się od ciężarów rzeczywistości.

Zalety arteterapii muzyczno-ruchowej

Choreoterapia jest dla każdego, bez względu na wiek, płeć, kondycję czy umiejętności taneczne.

Taniec niweluje lęki, napięcia, agresję, nadmiar energii i stres. Dodaje natomiast pewności siebie, pozwala otworzyć się na nowe wyzwania, podnosi samoocenę, pozwala poznać swoje możliwości i przekraczać ich granice. Pozytywnie wpływa na kondycję fizyczną i psychiczną, podnosi wytrzymałość, koordynację ruchów, uaktywnia.

Jest znakomitą formą terapii dla osób zestresowanych, prowadzących mało aktywny tryb życia, o niskiej samoocenie, ale także tych, którzy nie potrafią znaleźć sobie miejsca czy poradzić z wybuchami złości. Zaleca się ją zarówno dla ludzi nadpobudliwych, jak i zamkniętych w sobie oraz dla tych, którzy mają większe problemy zdrowotne – zaburzenia odżywiania, schizofrenię, nerwicę czy autyzm.

Choreoterapię można ćwiczyć gdziekolwiek – na zorganizowanych zajęciach, w domu – na dywanie, w ogrodzie – na trawie. Można tańczyć samotnie lub w grupie – jak kto woli. Wystarczy muzyka i my sami.

Spróbujcie! Ruch dobrze Wam zrobi.

Mistrzostwa Polski w Nordic Walking w Złotoryi

Jak już wcześniej kilkakrotnie pisałam, nordic walking cieszy się coraz większą popularnością wśród Polaków. Nawet w niewielkich miejscowościach powstają kluby, organizuje się kursy i zawody nordic walking. Najbliższe zawody odbędą się 3 i 4 września 2011 r. w Złotoryi na Dolnym Śląsku.

Termin i cel zawodów BENEVITA MMPNW

W dniach 3 i 4 września 2011 r. w Złotoryi odbędą się Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Nordic Walking BENEVITA, zorganizowane przez Polskie Stowarzyszenie Nordic Walking.

Celem zawodów jest popularyzacja nordic walking jako jednej z nowoczesnych form ruchu oraz promocja aktywności fizycznej ludzi w różnym wieku i z różnych środowisk społecznych.

Gościem mistrzostw będzie Robert Korzeniowski.

BENEVITA MMPNW – informacje szczegółowe

W pierwszym dniu imprezy (sobota, 3.09.2011 r.) w godzinach 9.00-15.00 odbędzie się II Ogólnopolskie Forum Nordic Walking. Po południu (16.00-19.00) będzie miała miejsce impreza rekreacyjna „Po złoto marsz”. Wieczorem (od 19.00) zorganizowane zostanie ognisko połączone z nauką płukania złota.

W drugim dniu imprezy (niedziela, 4.09.2011 r.) odbędą się zawody. Zawodnicy z poszczególnych kategorii wiekowych będą się zmagać na trzech dystansach: 4 km, 8 km i 16 km. Poza klasyfikacją indywidualną dokonana będzie klasyfikacja drużynowa (dla rodzin lub drużyn) oraz specjalna klasyfikacja dla osób niepełnosprawnych. Dla dzieci w wieku 1-6 lat zorganizowany będzie marsz na dystansie 250 m.

Informacje szczegółowe oraz regulamin znajdziecie na stronie zawodów.

Rolki – u nas szaleństwo, a u Was?

Moje małe miasto od pewnego czasu ogarnęło szaleństwo nordic walking – co krok widać osoby w różnym wieku maszerujące żwawo z kijkami. Teraz, gdy przybywa nam sukcesywnie miejsc do jeżdżenia na rolkach, rolkowicze wyrastają jak grzyby po deszczu…

Rolki nie tylko dla dzieciaków

Do tej pory na rolkach jeździły przeważnie dzieciaki. Potem sensacją na głównym placu w naszym mieście był starszy pan wywijający… jaskółki na rolkach! Gdy go pierwszy raz ujrzałam, zaniemówiłam, a potem było mi wstyd, że nie jestem już tak sprawna i obiecałam sobie, że też kiedyś jeszcze i ja spróbuję.

Nauka jazdy na rolkach

Z mężem kupiliśmy rolki i pełni obaw wybraliśmy się nad miejskie stawy, gdzie można sobie bezpiecznie pojeździć. Udało się. Ba, nawet obyło się bez upadków!

Wystarczą rolki, odrobina odwagi i samozaparcia. Jeżeli ktoś jeździł wcześniej na łyżwach lub wrotkach (tak, tak, kiedyś nie było rolek), to po paru krokach załapie, o co chodzi.

Na portalu YaaCool znajdziecie artykuł ze wskazówkami dla początkujących i filmiki instruktażowe z YouTube.

Zaawansowanym polecam miejskie skate-parki, nordic blading albo coś nowego – orbitwheel.

Wyposażenie – rolki, wygodne ubranie, kask i ochraniacze

Na rolki trzeba ubrać się wygodnie – tak, by ubrania nie krępowały ruchów. Rolki muszą być dopasowane do rozmiaru stopy i dobrze zapięte. Dla bezpieczeństwa warto uzbroić się w ochraniacze i kask – dzięki nim upadki będą mniej bolesne i nie tak brzemienne w konsekwencje.

Jazda na rolkach – okazja do spotkań

Jazda na rolkach to okazja do wspólnego i aktywnego spędzania wolnego czasu z dziećmi czy przyjaciółmi. W parkach, na skwerach i boiskach można też poznać innych ludzi, zdobyć nowych znajomych.

Pogoda jest dzisiaj wręcz wymarzona. Więc zamiast oglądania kolejnego serialu, ruszamy na godzinkę lub dwie na rolki!